Dodaj charakteru i przebojowości do domowego bimbru z markowymi zaprawkami

Bimber nie dla wszystkich stanowi doznanie smakowe, o którym warto byłoby się rozpisywać. Większość z nas sięga po tego rodzaju wysokoprocentowy alkohol od święta, najczęściej przekonana przez domowych wytwórców z grona rodziny lub znajomych. Jeśli jednak gospodarz zdaje sobie sprawę z korzyści, jakie przynosi domowym recepturom smakowe urozmaicenie, z pewnością zostaniemy poczęstowani samogonem z dodatkiem doskonałej jakości esencji. Poniżej postaramy się przybliżyć Państwu sposoby na rozjaśnienie palety domowej księżycówki.

Jak stosować zaprawki?

Zaprawki do bimbru to płynne esencje smakowe w przypadku markowych produktów pozyskiwane w naturalny sposób i koncentrowane bez udziału zagęszczaczy chemicznych w buteleczkach o pojemności 100 ml. Po wylaniu zawartości do flaszki z samogonem, ogrzaniu jej i pozostawieniu na kilka dni, by smak mógł rozłożyć się w wysokoprocentowym płynie równomiernie, możemy sięgnąć po trunek posiadający wybrane przez nas walory smakowe oraz upragniony zapach.

Z zaprawkami nasz niekiedy wykręcający twarze w grymasie samogon w mgnieniu oka przemieni się w ulubiony alkohol z wyższej półki. Spragnieni whisky, rumu, likieru czekoladowego czy choćby wermutu i anyżówki będą mogli przerodzić dzieło swoich rąk i owoce domowych destylarni w trunki doskonale naśladujące wonią i smakiem uznane w świecie pierwowzory. Zachęcamy Państwa także do podsunięcia zgromadzonym w trakcie celebracji świąt i innych okazji kieliszka bimbru zmienionego w szlachetny napój z pomocą zaprawki. Większość gości z pewnością nie rozpozna, że nasza receptura nie pochodzi od światowej sławy producentów.

Dotyk czarodziejskiej różdżki zmieni twój bimber w rum lub whisky!

Najlepszym aspektem stosowania zaprawek pozostaje jednak bogactwo efektów, jakie możemy osiągnąć dzięki ich dozowaniu, mieszaniu oraz modyfikowaniu esencjami własnej roboty. Tego typu zabiegi mogą zapewnić nam unikalny bukiet pośród innych, znanych dobrze odczuć nosa i języka. W zależności od siły opracowanego przez nas alkoholu otrzymamy efekt starannie macerowanej nalewki – w przypadku zaprawek owocowych i ziołowych – lub kompozycję zbliżoną do światowej plejady wysokoprocentowych trunków.

Co jednak stanowi nadrzędny powód popularności zaprawek – zarówno tych opartych na wodzie, jak i tych na bazie alkoholowej – w sytuacji, gdy utworzony samogon zwyczajnie nie posiada atutów na gruncie smakowym, zawsze możemy oszukać własne zmysły przy pomocy markowych, firmowanych przez uznane nazwiska, skoncentrowanych esencji. Zakupmy zatem kilka preferowanych smaków i już dziś cieszmy się stopniem w jaki zmienią całokształt naszych domowych wyrobów.

Jak usprawnić naszą produkcję wina bez wychodzenia z domu?

Produkcja domowego wina to zwyczaj, który jako goście lub gospodarze witamy nadzwyczaj entuzjastycznie. Niezależnie od okazji sprezentowanie komuś własnoręcznie wypełnionej butelki szlachetnego trunku okazuje się doskonałym ruchem dla zaakcentowania wyjątkowości chwili. W zabieganej codzienności jednak coraz rzadziej znajdujemy czas na zorganizowanie i dokładne monitorowanie zajmującej miesiące wraz ze starzeniem chałupniczej produkcji. Dla wszystkich jednak, którzy nie zamierzają rezygnować z prężnie działającej domowej winnicy, przygotowaliśmy kilka praktycznych porad.

Po pierwsze, mierz siły na zamiary

Jako entuzjasta wina zapewne doskonale wiesz jak długo i pieczołowicie przygotowuje się napitek, który goście często potrafią wychylić jednym haustem. Dlatego właśnie tak istotną sprawą staje się zoptymalizowanie chałupniczej produkcji tak, aby przy podobnym nakładzie sił zbiory w postaci gotowych butelek okazały się znacznie większe. Przeciętnie z 10-litrowego baniaka zdołamy pozyskać około 12 flaszek napitku. Na początek powinniśmy zatem pomyśleć o zwiększeniu rozmiaru gąsiora – jednak w pewnych granicach. W sytuacji gdy już teraz używamy baniaka o pojemności 34 litrów, trudno mówić o zdawaniu się na jeszcze większe gabaryty – podstawą jest bowiem wygoda i łatwość przemieszczania naczynia.

A jednak w obliczu dużego zapotrzebowania wśród rodziny i znajomych często zdarza się nam modyfikować raz obrany proces, a to przez skrócenie czasu leżakowania, a to przez wywołanie szybszej fermentacji, a to zmieniając temperaturę otoczenia, a to w jeszcze inny sposób. Kluczy do sukcesu jest wiele, najlepiej jednak z góry zaplanować potrzebną ilość winnego strumienia na przyszły rok i zacząć działać metodycznie, opierając swoje nowinki na ekspertyzie innych domowych wyrobników obecnych na sieciowych forach i branżowych eventach.

Co najlepiej pomoże w kontrolowaniu produkcji?

Na rodzimym rynku znajdziemy bardzo wiele akcesoriów przeznaczonych do stosowania przy wytwarzaniu domowego wina. Nasza uwaga powinna jednak na dłuższą chwilę skupić się na jednym konkretnym gadżecie, którym jest poręczny i pożyteczny alkoholomierz do wina. Jego podziałka i parametry zostały przystosowane ze starannością do zakresu odczytów istotnych przy obcowaniu z napojem Dionizosa.

Dlatego właśnie będziemy mogli bez trudu odczytać jak bardzo waha się ilość procentów oraz jak szybko napój owocowy zyskuje na mocy. Tego typu monitoring pomoże nam wybrać najlepszy moment na rozlanie szlachetnej cieczy do butelek. Ponawiając odczyty regularnie zaś, nauczymy się swego rodzaju rytmu, zgodnie z którym przebiegają procesy wywołane przez drożdże. Dobrze poinformowany winiarz to alkohol najlepszej jakości – więc nie czekaj dłużej i już dziś wyrób w sobie nawyk skrupulatnego doglądania produkcji.

Balony do wina, czyli jak napompować domową produkcję napoju Dionizosa

Domowa produkcja wina od zawsze biła w Polsce rekordy popularności, w ostatnich latach jednak jej powszechność stała faktem, a potrzebne do wyrobu alkoholu akcesoria zaczęły pojawiać się również w marketach. Oferty promocyjne największych sklepów skutecznie przekonały znaczną ilość rodaków, że warto spróbować swoich sił w fermentowaniu dostępnych sezonowo owoców z rodzimych sadów i lasów. W odpowiedzi na ogromne zapotrzebowanie oddajemy do Państwa dyspozycji specjalistyczne akcesoria, na których skorzysta każdy początkujący i zaawansowany wyrobnik.

Przede wszystkim wysokiej jakości naczyniach

Balon do wina nazywany również gąsiorem przybiera kilka różnych rozmiarów. Począwszy od tradycyjnej objętości 10 litrów przez średniej wielkości modele 25 litrowe aż po duże baniaki o gabarytach pozwalających pomieścić 34 litry płynu. Naturalnie na rodzimym rynku znajdziemy również wielkości gąsiorów przekraczające poręczne rozmiary, jednak wychodząc z założenia, iż domowa produkcja powinna być bezpieczna i elastyczna, najlepiej zrobimy stawiając na szklane balony o długości i szerokości, która pozwala na większą kontrolę nad procesem fermentacji.

Dodatkowo nasze baniaki na wino są wyposażone we wszelkie konieczne atesty i znaki jakości, a ich obleczenie w plastikowy kosz z wygodnymi rączkami pozwala nam na komfortowe przeniesienie fermentującego płynu w miejsce gwarantujące najlepsze warunki dla mikroorganizmów zmieniających cukry w pożądane promile. Niegdyś rolę plastiku pełniły wiklinowe kosze z amortyzującym całość sianem, jednak tworzywo wygrało przede wszystkim dzięki większej sterylności, jaką zapewniało produkcji w domowych pieleszach.

Jaką pojemność balonu wybrać na początek przygody z winem?

Odpowiedź dla nowicjuszy jest prosta i wiąże się z względami praktycznymi. Jeśli bowiem zakupimy największy możliwy gąsior, musimy się liczyć z tym, że w kwestiach jego opróżniania oraz późniejszego mycia trafimy na głęboką wodę. Oczywiście, u zarania naszej winiarskiej kariery powinniśmy celować w jak najmniejszą kubaturę balonów. Te mieszczące 10 litrów okażą się zaś najlepsze do nauki.

W międzyczasie zdołamy się na pewno dowiedzieć wielu rzeczy metodą śmiałych prób i poważnych błędów. Po wypłukaniu opróżnionego gąsiora gorącą wodą, możemy na przykład ze zdziwieniem zaobserwować jego pękanie, a rozlany od razu do litrowych butelek płyn może okazać się wciąż bardzo mętny. To momenty, w których z pomocą przyjdą nam liczni domowi miłośnicy alkoholi z całego świata. Bimberhobby..pl zwykło organizować wokół fermentowania i warzenia trunków bardzo prężną społeczność forumowiczów, która także i dzisiaj z pewnością rozwieje wiele dylematów piętrzących się w głowie winnego żółtodzioba. A zatem kupuj, fermentuj i zdobywaj doświadczenie!

Dlaczego przygodę z warzeniem piwa najlepiej zaczynać od gotowego zestawu akcesoriów?

Wielu z entuzjastów piwa na fali popularności domowych wyrobów chmielowych szybko zapala się do pomysłu sporządzania własnych warek. Piwo rzemieślnicze własnej roboty to świetny punkt wieczoru spędzanego ze znajomymi i rodziną, głównie dlatego, że otwiera świeżo upieczonych kiperów na zupełnie nowe smaki i pozwala, by do celebracji wkradła się nuta ekscytacji połączona z objaśnieniami i bujną historią spożywanego trunku. Jak jednak sprawdzić czy mamy w sobie to coś, co odróżnia prawdziwych pasjonatów od ofiar słomianego zapału?

Przede wszystkim zacznij od uczenia się

Jeśli mimo lat spożywania złocistego, słodowego napoju z kremową pianą dalej nie wiesz nic na temat rodzajów i stylów, w jakich wytwarza się napitek, jest to niestety znak, że świat piwa nie jest dla Ciebie idealnym polem do rozwijania pasji. Idealnym materiałem na przyszłych właścicieli przydomowych browarów są bowiem osoby, które często mimo woli zebrały pokaźną dozę informacji na temat komponowania piwnych roztworów. Ponieważ jednak najczęściej zdarza się, że proponowane przez nas zestawy dla początkujących są kupowane w prezencie, to na obdarowującym spoczywa ciężar dochodzenia, czy miłość do piwa u naszych przyjaciół jest na tyle duża, byśmy mogli liczyć w niedługim czasie na pierwsze uwarzone butelki?

Tak się składa, że proponowany przez nas zestaw do warzenia piwa stanowi doskonałe narzędzie diagnostyczne, które z miejsca jest w stanie porwać prawdziwych fanów piwnej przygody i odróżnić ich od niedzielnych entuzjastów trunku. Jako prezent zestaw jest jednak idealny nie tylko dla raczkującego piwowara, ale także dla całej jego rodziny, która najczęściej także zostaje wciągnięta w świat receptur i specjalistycznych przyrządów.

Browar w domu to marzenie wielu amatorów piwa – teraz to możliwe

W naszej ofercie zestawów dla hobbystycznej produkcji złotego napitku znajdą Państwo trzy pozycje, z których każda odpowiada innemu stopniowi zaawansowania na niwie świata piwa. Do wprowadzenia zestawów do naszej rozległej i specjalistycznej oferty nakłoniła nas cała rzesza chętnych pasjonatów, która na branżowych forach i wydarzeniach snuła niemożliwe jeszcze wówczas do zrealizowania marzenia o łatwym wytwarzaniu craftowego piwa w bezpiecznym komforcie domowych pieleszy.

W gonitwie codzienności mało kto ma bowiem wystarczającą ilość czasu, aby podejmować drogie i pochłaniające hobby. Stąd też obsługę aparatury i utrzymanie produkcji piwa zdecydowaliśmy się uczynić jak najmniej wymagającym zajęciem. Nasze zestawy to ekwipunek pozwalający na warzenie piwa bez opuszczania domu – z nimi Twój ulubiony browar rozlewany będzie nie tylko w pubie, ale także o kilka kroków od Ciebie, na wyciągnięcie ręki. Ten stan rzeczy znacznie ułatwia wejście piwną w rzeczywistość i przysłowiowe załapanie bakcyla. Dlatego też wykorzystaj najbliższą kalendarzową okazję i spraw bliskiej osobie prezent, który może rozpocząć nową, nie gasnącą pasję.

Dlaczego rodzaj butelki do wina przekłada się na jego smak?

Choć laicy najczęściej skupiają się na aspektach smakowych końcowego produktu naszych domowych winiarni, zapalony pasjonat doskonale zdaje sobie sprawę jak ważny pozostaje każdy etap procesu wytwarzania. Od zbioru owoców, przez ich fermentację a skończywszy na leżakowaniu w specjalnie przeznaczonym do napitku z latorośli szkle. Choć trudno w to uwierzyć, rodzaj butelki również może mieć wiele do powiedzenia w ostatecznym delektowaniu się i tastingu. Poniżej postaramy się opowiedzieć, dlaczego tak jest.

Jakich butelek poszukują znawcy napoju Dionizosa?

Butelkowanie wina to czynność, do której wielu pasjonatów nie przykłada należytej wagi pozwalając zmiennym okolicznościom i nagłej potrzebie decydować o tym, w co zapakowana zostanie esencja sfermentowanych owoców. Oczywiście pragmatyzm sam w sobie nie niesie ze sobą niczego złego, pod warunkiem jednak, że zaimprowizowana butelka nie zmieni ostatecznego charakteru trunku, o który się staramy. To mimo wszystko zdarza się wcale nierzadko, pozostawiając w rękach celebrujących gości napitek o wątpliwej teksturze i zaburzonym obecnością nie klarownych zawiesin smaku.

Oczywiście osad powinien być wyeliminowany z wina już na etapie rozlewania – najczęściej jednak mimo usilnych starań hobbystów niewielka jego ilość trafia do butelek. Po kilkumiesięcznej maturacji w odpowiednim szkle możemy się jednakowoż spodziewać, iż wklęsłe dno specjalnej butelki do wina przyciągnie przy nalewaniu do lampek całość niepożądanych zmętnień.

Koneserzy i wieloletni wyrobnicy doskonale wiedzą, że mimo dostępności w sklepach wielu kolorów szklanych butelek, wino należy przechowywać w naczyniach z ciemnego szkła. Przepuszczają one bowiem nieco mniej promieni słonecznych oraz zapobiegną sytuacji, kiedy któryś z gości zapragnie kwestionować klarowność końcowego płynu.

Butelkowanie bez tajemnic

Z jednego balonu mieszczącego około 10 litrów uda nam się najpewniej uzyskać około 12 butelek . Zaopatrzywszy się w szkło w naszym sklepie, stawiasz na wymiary i zaprojektowanie butelek sprawdzone przez najsławniejsze winnice świata. Z tak renomowanymi materiałami nie sposób nie zrobić wrażenia na zgromadzonych przy stole znajomych.

W chałupniczych warunkach powinniśmy też dopilnować kolejnego kluczowego dla powodzenia leżakowania procesu, a mianowicie korkowania. Mimo iż niektórzy ryzykują zepsucie alkoholu stosowaniem korków wyciągniętych z innych butelek, przy takim działaniu istnieje bardzo duża szansa, że w przeciągu kolejnego miesiąca wino zupełnie skwaśnieje. Podsumowując więc, przy zakupie butelek kierujmy się ich sprawdzoną formą oraz unikajmy eksperymentów w barwie i kształcie szkła – naczynie z winem powinno dobrze leżeć w ręce oraz pomóc w ściąganiu resztek osadu na samo wklęsłe dno flaszki. Korki natomiast w każdym przypadku powinny być nowe. Owocnego butelkowania!

Zamień domowe piwo w pełnoprawny produkt z wysokiej jakości butelkami

Kiedy domowa piwoteka zaczyna działać coraz prędzej a znajomi zaczynają domagać się kolejnych warek naszej prywatnej receptury, wtedy powinniśmy przenieść nasze hobbystyczne zabiegi na całkiem nowy grunt wraz z odpowiednim szkłem. Piwo w klasycznej butelce prezentuje się znacznie lepiej, niż rozlewane bezpośrednio do kufli, a w dodatku możemy przestać martwić się o jego losy i przyszłość w szczelnym zamknięciu. Oto kilka powodów, dlaczego powinniśmy już dziś poszukać odpowiednich naczyń dla naszej produkcji.

Jak Twoje hobby skorzysta na butelkowaniu kolejnych warek?

Podstawowym problemem początkujących pasjonatów własnoręcznie wytwarzanego piwa pozostaje prezencja trunku. Często nie do końca wyklarowany, mętny napitek o zastanawiającym smaku sprawiałby znacznie lepsze wrażenie, gdyby nasi goście lub osoby, których zdanie o kolejnej warce pragniemy usłyszeć, mogły delektować się złożoną słodowo-chmielową paletą w zwyczajowej szklanej oprawie.

Inna sprawa, że często sami szukamy estetycznych naczyń, w których hermetycznie zamknięty owoc prywatnego browaru będzie leżakował i bez przeszkód nabierał nowych nut smakowych i aromatów. Nie sposób przy tej okazji nie wspomnieć oczywiście, jak wielką dumą napawa pasjonata rząd własnych wyrobów ustawiony równo w barku salonu lub witrynce kuchennej. Z tego też powodu bardzo często naszymi nabywcami stają się najbliższe osoby zainteresowanych warzeniem piwa – nie ma to jak prezent, który przyczyni się do rozwijania pasji.

Odróżnij poszczególne partie dzięki stosowaniu butelek

Oprócz jednak kwestii estetycznych, butelki szklane mają też nieocenione walory, kiedy chodzi o sprawy czysto praktyczne. Szkło jest bowiem idealnym materiałem, który nadaje się do maturacji i uszlachetniania trunków. Nie wpływa ono na smak efektów naszej pracy, a pozwala poszczególnym wypustom naszej piwnicy dojrzeć do prawdziwie dystynktywnych fraz, koloru oraz oczywiście smaku mogącego zadowolić nawet najbardziej wykwintne podniebienia.

Ponieważ nasz istniejący od wielu lat sklep dysponuje różnymi rodzajami butelek, możemy zaznaczać odmienne receptury z pomocą różniących się naczyń. W grę będzie wchodził więc jeden z trzech możliwych kolorów (zielony, oliwkowy, bezbarwny) oraz modele różniące się rodzajem zamknięcia. Rozlewając rozmaite napitki do szeregu rozpoznawalnych butelek zyskujemy także funkcjonalny podział wyrobów z naszego browaru według czasu jego warzenia bądź też, co częściej spotykane, stylu piwa, które staraliśmy się odtworzyć w domowych pieleszach.

Drożdże suche czy płynne – co i kiedy wybrać?

Każdy poradnik na temat drożdży zaczyna się od słów stanowczego przypomnienia, iż bez ich pomocy możemy absolutnie zapomnieć o produkcji ulubionego trunku. Powiedziawszy to należy jednak dodać, że osoby na początku swej piwowarskiej drogi najczęściej nie znajdują w wirtualnym świecie żadnych informacji na temat podstawowych właściwości produktów z tej obszernej kategorii. Właśnie dlatego zdecydowaliśmy już dziś zaprosić Państwa do zgłębienia różnic między drożdżami suchymi oraz tymi dostępnymi w formie płynu.

Od suchego składnika do gwiazdy wieczoru – cechy drożdży suchych

Na korzyść drożdży suchych przemawia w pierwszej kolejności ich cena. Możemy sobie wyobrazić, jak obciążające finansowo są inwestycje w sprzęt do warzenia piw w domu. Najczęściej bywa tak, że ze względu na budżet pierwsze drożdże piwne hobbysty to, te które kosztują najmniej. Nic w tym dziwnego – na początek musimy przecież zobaczyć, czy nowa pasja jest dla nas rzeczywiście odpowiednia.

Warto jednak wiedzieć, że oprócz kilku konkretnych stylów piwa, jak choćby IPA oraz stout, bardzo niewielka część palety jest zawdzięczana właśnie drożdżom. Zwłaszcza przy pierwszych warkach liczy się głównie rodzaj słodu, jakość chmielu oraz sposób zacierania. Nie oznacza to jednak, że wybór wśród rodzajów drożdży suchych nie ma znaczenia – jest wręcz przeciwnie, szczególnie w wypadkach, gdy pragniemy klarownego napitku czy też wyraźnej słodowości.

Płynne postępy w warzeniu z drożdżami – cechy drożdży płynnych

W miarę jak nasza wiedza i umiejętności piwowarskie rosną, z pewnością zauważymy, że niezbędne do oddania charakteru danego napitku pozostają drożdże płynne. Nie musimy jednak od razu mówić o kupnie, często kontaktując się z innymi pasjonatami na forach dyskusyjnych lub odnajdując ludzi warzących alkohol w naszej okolicy, będziemy w stanie zdobyć czasem zbędną dla kogoś gęstwę, w której już rozwijają się kultury drożdży.

Po nieśmiałych próbach zaś niechybnie przychodzi czas na pierwsze inwestycje. Pamiętajmy jednak, że dużo bezpieczniej jest nie eksperymentować z doborem szlachetniejszych drożdży płynnych już na starcie. Dajmy sobie czas i szansę na poznanie rewolucyjnych właściwości płynnego szaleństwa. Dopiero po tym, jak zaczniemy wyczuwać różnice w smakach i stylach warto zacząć testować kolejne ciekłe partie pożytecznych mikroorganizmów. Z drugiej strony, wielu doskonałych i uznanych domowych amatorów wytwórstwa alkoholu przez całą karierę stosuje jedynie suche szczepy i bardzo dobrze na tym wychodzi – ostateczny wybór należy więc do Ciebie!

Cudze chwalicie, swego nie znacie, czyli historia polskich podpiwków

Przed stuleciami wraz z pierwszymi browarami nad Wisłą pojawiła się potrzeba zagospodarowania resztek pozostałych po coraz większej produkcji piwa. W ten sposób z rodzimej gospodarności i w próbie uniknięcia marnotrawstwa powstały pierwsze podpiwki. Szybko urzekły one swymi walorami nie tylko pospólstwo, ale też szlachtę, czym otworzyły sobie drogę do zapisania się na dobre w historii naszego kraju. W niniejszym artykule postaramy się przybliżyć Państwu najważniejsze cechy polskiego podpiwka.

Obudź w sobie piwowara i przyrządź własny podpiwek

Po wielu latach, kiedy zwyczaj sporządzania podpiwków wydawał się całkowicie zarzucony na rzecz napływających z zachodu produktów w rodzaju Coca-coli ich legenda zdołała na nowo przedostać się do głównego obrotu. Skutkiem tego dziś bez problemu znajdziemy butelkowane podpiwki w większości polskich sieci sklepów. Naturalnie wywodzą się one z późniejszej tradycji, sięgającej lat 30. XIX wieku, kiedy to w okolice Kujaw trafiła kawa zbożowa. Jej połączenie z siłą chmielu gwarantowało skuteczne gaszenie pragnienia przy pracy na roli.

Co ciekawe, choć od lat zwykło się myśleć o podpiwku, że należy do grupy napojów bezalkoholowych, w istocie jego fermentacja, choć często bardzo krótka, zostawia w końcowym produkcie bardzo niewielką ilość promili. Nie mamy jednak do czynienia z ilością, która kazałaby nie prowadzić pojazdów lub unikać spożycia niewielkich ilości kobietom ciężarnym lub osobom przyjmującym antybiotyki.

Podpiwek to przede wszystkim napój regionalny

Na prawdziwych fanów rodzimych receptur oraz autentycznych doświadczeń proponujemy specjalne kompozycje suszy, które wystarczy zalać gorącą wodą, by już po 48. godzinach otrzymać gotowy do wypicia, uwarzony napitek o niepowtarzalnej głębi koloru i słodkiej palecie smaków. Naczelnymi składnikami mieszanki pozostawały niegdyś mączka słodowa oraz drożdże i pomniejsze dodatki. Dziś jednak najczęściej całość zestawiana jest na bazie palonej kawy zbożowej i szyszek chmielu.

Chociaż po latach święcenia tryumfów w okresie PRL oraz wcześniej w międzywojniu podpiwek pozostawał zawsze produktem głęboko związanym z regionem, w którym powstawał., także dziś inaczej smakował będzie ten przygotowany na Kujawach, jeszcze inaczej wariant o rodowodzie warmińskim, nie wspominając nawet o mniej popularnych lokalnych odmianach, które w domowych pieleszach przetrwały do chwili obecnej. Sięgając po podpiwek zatem powinniśmy myśleć przede wszystkim o produkcji mającej zaspokoić prywatne potrzeby, której sercem jest rodzinne gospodarstwo i kultywowane w nim zwyczaje. Ten unikalny charakter napitku od początku działalności przyświeca również naszym produktom.

Fermentator i jego wpływ na jakość trunku, wytwarzanego w zaciszu domowym

Własnoręcznie produkowane nastawy cukrowe, wina oraz piwa można trzymać w różnych pojemnikach, jednak najlepszym wyborem będą fermentatory. To wewnątrz nich nastąpi efektywna fermentacja alkoholowa, w wyniku której otrzymamy trunek pierwszorzędnej jakości. Zebraliśmy dla Was wybrane pojemniki fermentacyjne, które warto uwzględnić przy komponowaniu swojego zestawu do wytwarzania alkoholu. Czytaj dalej Fermentator i jego wpływ na jakość trunku, wytwarzanego w zaciszu domowym

Wybieramy najlepszy cukromierz do wina i miodów pitnych

Jest mały, poręczny i bardzo funkcjonalny – areometr Baillinga to niezbędnik gorzelnika, zajmującego się wytwarzaniem wina lub miodu pitnego. Do czego służy i na co zwracać uwagę podczas jego wyboru? Przeczytaj nasz artykuł, a te i inne pytania dotyczące cukromierzy nie będą więcej Cię dręczyć. Pomożemy Ci dobrać areometr, który sprosta Twoim wymaganiom. Czytaj dalej Wybieramy najlepszy cukromierz do wina i miodów pitnych